Kategorie blog
Archiwum
nie pon wto śro czw pią sob
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30
Chmura tagów
Grille gazowe - gadżet czy rewolucja w grillowaniu?
Grille gazowe - gadżet czy rewolucja w grillowaniu?

Wielu moich Znajomych, zapalonych miłośników grillowania na wieść o tym, że kupiłem grilla gazowego, reagowała bardzo stereotypowo i dużą (delikatnie mówiąc) dezaprobatą... "Gadżeciarz, snob, gdzie radość z grillowania, gdzie smak i aromat, bezsensu, za rok wrócisz do grilla węglowego" - tak mówili. Nawet kosztując potrawy z grilla gazowego, pomimo widocznego uznania dla smaku, soczystości i aromatu mięsa i warzyw, nie szczędzili uwag w stylu " to jednak nie to samo, czuć że smakuje inaczej, nie ma tego czegoś..."  - to było 10 lat temu... 

I wiecie co? Dziś wszyscy Oni - sceptycy, krytycy, hołdownicy tradycyjnego grillowania na węglu - już zdążyli zapomnieć o tej "wyższości" grillowania na węglu. Od kilku lat nie wyobrażają sobie innego grillowania niż na "gazówce". Teraz mówią " Stary jaki węgiel drzewny, oszalałeś? To rozpalanie, pilnowanie żaru, ciągła walka o właściwą temperaturę... No i wiesz, te wszystkie szkodliwe substancje z dymu z węgla...."

Teraz pewnie myślicie: "Aha, kolejny artykuł o zaletach grilla gazowego" - i pewnie macie rację. Dlaczego? Odpowiedź jest banalnie prosta, ale żeby to w pełni zrozumieć i docenić, trzeba .... nie, nie tylko skosztować dań z grilla gazowego - to wiem na pewno - trzeba stanąć przed grillem gazowym, ustawić pokrętło, wcisnąć rozpalarkę i samemu poczuć ile możliwości, dotąd prawie nieosiągalnych, daje nam taki grill. Jak szybko osiąga żądaną temperaturę, jak łatwo możemy ją kontrolować. Szybkie grillowanie w wysokiej temperaturze pozwalające mięsu czy warzywom zachować soczystość i strukturę. Powolne, wielogodzinne grillowanie w kontrolowanej niskiej temperaturze - soczyste i wręcz rozpływające się w ustach mięso o wyjątkowo delikatnej strukturze... 

Dobra, to pewnie brzmi jak tekst z reklamy... więc może zacznę od początku....

Miałem fajnego grilla na węgiel drzewny, stacjonarny, murowany, solidny, wyłożony szamotem ... kiedyś była impreza i szamot pękł, bo ktoś mądry stwierdził, że najlepszy sposób na obniżenie temperatury żaru to woda... I tak pobliski wąż ogrodowy stał się pośrednio początkiem mojej przygody z grillem gazowym... Przeszedłem się po sklepach ( pamiętajcie, że to było ponad 10 lat temu) i zacząłem zadawać pytania jak naprawić mój grill, jakiego materiału użyć itd... Po kilku rozmowach ze sprzedającymi, kilku z nich okazało się większymi pasjonatami grillowania niż Ja, okazało się, że istnieje coś co wtedy bardziej kojarzyło mi się z kuchenką gazową niż z grillem do ogrodu, i że to coś może być nowym rozdziałem mojej przygody z grillowaniem. Byłem równie nieufny co moi Znajomi, ale jakoś poddałem się namowom "Gości od grilli gazowych". I mogę to z ręką na sercu powiedzieć - ani przez chwilę tego nie żałowałem.

Już przy pierwszym użyciu okazało się jak spontaniczne może być grillowanie. Moja Córka mimochodem rzuciła, że wolałaby parówki lub kiełbaskę z grilla zamiast kanapek na kolację... Cóż, 9-cio letniej Księżniczce się przecież nie odmawia... Włączyłem grilla (tak, tak włączyłem nie zająłem się rozpalaniem) i pobiegłem do sklepu kupić coś na grilla, trwało to może 10 minut, jak wróciłem grill był więcej niż gotowy żeby rzucić na niego kiełbaski.... i tak okazało się, że od pomysłu do jedzenia grillowanych kiełbasek nie potrzeba wiele czasu, wypluwania płuc przy rozpalaniu itd... Szybko, wygodnie, smacznie - to pierwsze wrażenia... 

 

Potem był grill dla rodziny - karkówka, szaszłyki z kurczaka, zawinięte w folii aluminiowej ziemniaczki. I co - z niedowierzaniem i lekko negatywnym nastawieniem do nowoczesnej technologii, po degustacji graniczącej z egzaminem, uzyskałem aprobatę, nie pozbawioną wprawdzie uwag i porównań do grillowania na węglu, ale okraszoną "mlaskaniem i cmokaniem" koniec końców...

Potem nastał czas zapraszania Kolegów i Znajomków, generalnie ludzi, którzy grillują "na codzień". Znowu to samo - krytyczne uwagi, zarzucanie gadżeciarstwa i pogwałcenia zasad grillowania. No cóż potrawy broniły się na tyle swoim smakiem, że wszyscy moi Znajomi dziś nie bardzo wyobrażają sobie powrót do "tradycji" (węgla drzewnego). 

Tak naprawdę smak i aromat grillowanych potraw osiągamy odpowiednią temperaturą, czasem grillowania, jakością produktów i sposobem ich przygotowania do grillowania - przyprawy, marynaty etc.

Węgiel drzewny w dzisiejszych czasach powoli staje się paliwem przeszłości. Swoje chwile świetności ma już za sobą. Stało się tak, ponieważ dostęp do informacji jest znacznie łatwiejszy. Do tego wszystkiego wzrosła świadomość tego co jemy, jakiej to jest jakości, czy to jest zdrowe, czy grillując nie zanieczyszczamy powietrza i nie przyczyniamy się do powstawania smogu! Tak, tak nie jest to czcze gadanie - w moim mieście, Krakowie grille gazowe uznane zostały jako te, które nie generują smogu!!!

Zatem jeśli chcesz grillować zdrowo, smacznie, wygodnie i zależy Ci na tym co jesz i czym oddychasz - grill gazowy został stworzony by sprostać Twoim wymaganiom!!! Nie wierzysz? Spróbuj i przekonaj się Sam o zaletach grilla gazowego.

 

 

 

Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła? Zarejestruj się
Waluty
Darmowa dostawa
Darmowa dostawa (Kurier TNT) już od 10 000,00 zł.
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl